Tymczasem przyszedl grudzieñ. Kocham szare grudniowe poranki, pierwsze przymrozki, zalosne drzewa bez lisci. Stalismy przed moim domem. Przygladali mi sie uwaznie, jakby chcieli zobaczyc choc ulamek tego, co we mnie tkwi zadna przesada! Milosc toczy ci szara substancje, niedlugo zostanie z niej goly matematyczny ogryzek! Wracalismy z wystawy. Z Kordegardy wyszlismy na Krakowskie Przedmiescie, te chyba najbardziej specyficzna ulice Warszawy Stalam wiec na peronie i czekalam na odjazd pociagu. Mama otworzyla okno.
|
||
|
Hotele DomacynoOferta pokoje 3 os, 120 os.Nocleg: bary, parking, od plazy 3km, obiady i śniadania, barek z alkocholem, balkon, łazienka, dwa łóżka jedno osobowe, baseny. Liza Żyła - Sątoczno 624250700 Tematyka:
| ||
| < | ||
|
Zamknela znowu oczy i przez chwile sadzilam, ze jest zmeczona rozmowa. Wieczorem matka poszla do kina. Poszedlem do pokoju ojca i wyciagnalem magnetofon. Usiadla obok mnie.- Mamo! Ja juz nie moge! Nie mam sily... mamo, pomoz mi jakos... tego nie sposob... nie sposob wytrzymac! Stalam wiec na peronie i czekalam na odjazd pociagu. Mama otworzyla okno. Do mojego przedzialu wsiadly jakies dwie panie z dziewczynka i starszy pan w okularach, spoza ktorych przygladal sie nam uwaznie. |
||